Mateusz K.
Moja przygoda zaczęła się od znalezienia akwarium 25l na strychu u dziadka gdy miałem jakieś 11-12 lat dziadek śmiał się, że trzymał tam karpie na zimę. W równym czasie chrzestny miał akwarium ze skalarami i neonkami pierwsze akwarium jakie widziałem. Wziąłem akwarium od dziadka i pływała tam welonka która robiła straszny bałagan, akwarium bez filtrów napowietrzaczy grzałek takie były początki tu pojawia się szacunek dla mamy która pomimo masy wylanej wody nigdy mnie nie zniechęcała i bardzo pomagała w czyszczeniu. Potem pojawił się pierwszy napowietrzacz ogromny i głośny oraz grzałka bez termostatu którą prawie zagotowałem wodę. Po drodze pojawiały się przerwy i powroty do akwarystyki i różne akwaria z różnymi obsadami 60l znów 25l 112l 300l teraz mam 28 lat i posiadam akwarium 450l z pielęgnicami biotopu Malawi i 2 akwaria 112l z narybkiem pyszczaków oraz akwa od dziadka 25l w którym trzymam inkubujące samice przed wypuszczeniem narybku (taki sentyment)