Dagmara K.
Akwarystyką zaraził mnie mój mężozwierz (mąż) :), kiedy się do mnie przeprowadzał jego warunkiem było zabranie akwarium 300l ;) które bardzo mi się podobało nawet nie myślałam o tym aby się go pozbyć. Teraz mamy akwarium 450l z pyszczakami i sama wybieram ciekawe rybki, jeżdżę z mężem po zoologach choć nie zawsze odpowiada mi zapach, oraz pilnuję ani nigdy nie zabrakło rybą pokarmu. Póki co siedzę w tym od 3 lat i czytam artykuły i ulotki które mąż ma w biurku. Miejmy nadzieję, że nasze córki roczna Ola i dwuletnia Julka też się w to wkręcą póki co lubią patrzeć na przepychanki Pysi. :) Pozdrawiam