Mikołaj W.
Moja przygoda z akwarystyką rozpoczęła się gdy byłem jeszcze małym brzdącem słabo radzącym sobie z językiem angielskim. Po kolejnych żmudnych próbach nauki, pomoc nadeszła ze strony znajomego rodziny – zapalonego akwarysty. Jak się można było tego spodziewać kolejne zajęcia zaczęły bardziej przypominać wykłady akwarystyczne aniżeli lekcje języka angielskiego. Moje pierwsze akwarium pochodziło ze ..śmietnika. Tak, dokładnie. Ktoś postanowił zrezygnować ze swojego hobby a mój tata widząc je przywiózł je swojemu synowi. Gdy tylko zauważyłem brudne i zakamienione „szkiełko” od razu wziąłem się za czyszczenie. Tak rozpoczęła się moja przygoda z akwarystyką, która trwa do dziś. W między czasie miałem wiele zbiorników od malutkich do dużych. Podobnie było z rybami, krewetkami czy też płazami. Jednak odkąd po raz pierwszy zobaczyłem akwaria pana Takashi Amano zakochałem się w akwarystyce roślinnej, która jest moją życiową pasją.