Adrian P.
Moja przygoda z akwarystyką zaczęła się 20 lat temu. Jako mały brzdąc marzyłem o zwierzątku. Niestety alergia pozbawiła mnie szans na posiadanie psa, kota czy kanarka. A marzenia, nawet dziecka są ważne. Dlatego rodzice postawili w moim pokoju dawno nie używane akwarium. Spytali czy chciałbym hodować w nim rybki. Z początku nie byłem tym pomysłem zachwycony, ale pojawiło się zainteresowanie. Oglądałem z rodzicami zdjęcia rybek, tata pomógł przygotować akwarium, wysypaliśmy kamyki, zalaliśmy je wodą. Po jakimś czasie pojawiły się rośliny. Pewnego dnia nadszedł przełomowy moment zakupu rybek. To, co wtedy się wydarzyło utwierdza mnie w przekonaniu, że miłość od pierwszego wejrzenia istnieje. Gupiki, neonki, mieczyki – te ikony akwarystyki sprawiły, że się zakochałem, a moja pasja trwa do dziś. Opieka nad akwariami, zdobywanie wiedzy, by ciągle dowiadywać się czegoś nowego o swoim podopiecznych, a później obserwacja małego fragmentu podwodnego świata – oto całe piękno akwarystyki.