MARTA W.
Hmm. Mój mąż ma dwa akwaria 120l i 300l. Dotychczas swoje "załatwione" rybki wpuszczałam do jego akwarium.. Swoje założyłam, aby udowodnić "niedowiarkom", że potrafię zrobić je od a do z. Przygotowałam sobie podłoże. Roślinki "ukradłam" z akwarium męża. Chciałam mieć "inne" akwarium, więc wkomponowałam sobie samochód zabawkę. Napuściłam wodę i trochę poczekałam , aż woda się przefiltruje. Gdy woda była już ok wpuściłam rybki, krewetki oraz ślimaki. Nie narzekają ;)