Łukasz P.
Wujek który akwarystyka zajmował się wiele lat posiadał w domu chyba 7 awarii minimum po 200l miał w każdym inny gatunek ryb miałem około 5 lat kiedy poprosiłem aby jedno mi oddał. I co najlepsze dał mi 200l w którym były skalary, piękne ryby! Później Wujek jak się miał ożenić nie miał pieniędzy aby zrobić wesele więc sprzedał wszystkie awaria, ryby i za pieniądze ze sprzedaży zrobił wesele. Wystarczyło :) Bardzo mu było żal że musiał sprzedać ryby ale cóż takie były czasy początek lat 90. Więc co Wujek zrobił wesele był szczęśliwy ale nie miał rybek, co ja, wtedy jeszcze razem z mama bo byłem za młody, w prezecie ślubnym oddałem mu akwarium wraz z jego skalarami. Od tego momentu moje życie stało się lepsze dałem wujkowi co kocha a ja założyłem swoje. Teraz zarażam do akwarystyki swojego syna. 3lata, z całkiem niezłym skotkiem kocha to co tata akwarystyka i wedkarstwo. A na zdjęciu akwarium 2 tyg mojego syna 112l.. historia opisana jest naprawdę prawdziwa nie jest wymyślona.!