Katarzyna O.
Moja przygoda z akwarystyką zaczęła się od wycieczek z mężem do zoologicznego po karmę dla psa. Pracowali tam pasjonaci którzy mieli też spory dział akwarystyczny i dużą wiedzę. Najpierw mąż, potem ja stałam pod akwariami wpatrzona w cuda za szkłem. W domu zaczęło się od akwarium 60 l kupionego mężowi na gwiazdkę. Potem było 120 l, 180 l a teraz...... zdecydowaliśmy się na 375 l. i te ostatnie widać na zdjęciu. Sklepu w którym złapałam bakcyla do akwarystyki już nie ma ale pasja została:) pozdrawiam Kasia