Krzysztof K.
Moja pasja rozpoczęła się dość przewrotnie, bo od wędkowania. W pierwszym akwarium, 60l, trzymałem cierniki złapane na czerwonego robaka z sadzawki koło domku mojej babci. W późniejszym czasie odkryłem pielęgnice i zbrojniki Ameryki pd. Zakochałem się w ich zwyczajach i kolorach. Długimi godzinami siedze w fotelu i podgładam moich podopiecznych. To zadziwiające ile spraw mają te rybki na głowie i jak złożone zachowania potrafią prezentować. Moje własne Animal Planet. Obecnie 500 litrów zbiornik wydaje się taki malutki.. bo zawsze przecież może być większy :) Obecnie największą radość sprawia mi stworzenie takich warunków, w których moje pielęgnice podchodzą do tarła. By zapewnić im właściwe warunki do wzrostu, po długich negocjacjach z moją narzeczoną, Asią, wstawiłem do kuchni stelaż, gdzie możemy wspólnie cieszyć się z obserwacji jak te maluszki rosną w siłę. To hobby daje dużo radości i satysfakcji. Trud, czas i zaangażowanie włożone w pielęgnację przynosi ogrom satysfakcji.